top of page

Stachura. Poetycka dekonstrukcja

  • 5 maj 2017
  • 1 minut(y) czytania

Uczniowie klasy drugiej gimnazjum podjęli próbę dokonania poetyckiej dekonstrukcji. Zabieg ten polega na wyłuskiwaniu z utworu poetyckiego słów, haseł, fragmentów wersów i komponowaniu z nich zupełnie nowego tekstu. I tak oto na podstawie wiersza Edwarda Stachury "Ach, kiedy ruszą dla mnie dni?" powstał calkiem nowy wiersz. Prezentuję efekty poetyckiej dekonstrukcji grupy w składzie: Kasia, Maciej i Kuba:

Kiedy ruszą dni?

Mnie nic nie minęło.

Czas w miejscu przystanął.

Piekło!

Po schodach serce skacze.

To ona. Moja zagłada.

Ach, noce, dni i pory roku

jak obieg krwi.

Nic mi się nie przypomina.

Można umrzeć,

łzy...

W gardle staje powietrze.

Czy tak już będzie?

Zawsze i wszędzie?

Boże, wbiłeś we mnie noże.

A oto oryginał:

Edward Stachura,

Ach, kiedy ruszą dla mnie dni?

Minęło wiele miesięcy,

Ale mnie nic nie minęło;

Czas dla mnie w miejscu przystanął;

Takie jest, chłopcy, takie jest piekło.

Na odgłos kroków po schodach

Serce wciąż skacze do gardła,

Że może to jednak to ona,

Ona - to: piękna moja zagłada.

Ach, kiedy znowu ruszą dla mnie dni?

Noce i dni!

I pory roku krążyć zaczną znów

Jak obieg krwi:

Lato, jesień, zima, wiosna -

Do Boliwii droga prosta!

Wiosna, lato, jesień, zima

Nic mi się nie przypomina!

Ni żyć już można, ni umrzeć.

Wypłakane łzy doszczętnie;

Oddycham ledwie i z bólem,

Kością mi w gardle staje powietrze.

Czy tak już będzie i będzie,

Boże mój, Boże, mój Boże;

Zawsze i wszędzie w obłędzie,

Boże mój, wbiłeś we mnie wszystkie noże!

Ach, kiedy znowu ruszą dla mnie dni?

Noce i dni!

I pory roku krążyć zaczną znów

Jak obieg krwi:

Lato, jesień, zima, wiosna -

Do Boliwii droga prosta!

Wiosna, lato, jesień, zima

Nic mi się nie przypomina!


 
 
 

Komentarze


bottom of page